19 stycznia 2025

alba
Weronika Stępkowska

roz stanie, tanie chwyty – i gra

gitara wieczny płomień flamenco, do

tkliwego żaru man-dolin

 

                             dochodzisz po cichu,

w spa(z)mie odczytując starożytne

emalie, parujące

(k)amfory, cały patos

 

Pompejów w tonacji

tribal dur – sza, man, jeszcze

nie raz odprawię twoje, mister,

 

ja, oprawię je

w (sz)ramy, zawieszę

między kaukaźnią

a słodyczą (sz)ponów

 

co myślisz o tych dwóch godzinach

które dzielą – nie( )dzielą mnie mnożą

w zatrzęsienie czasu znane z filmów

 

urnograficznych? czy zatrzymałeś się

kiedykolwiek nad przepaścią

wersu, żeby nie strącić weń

 

misternie podłożonych

pod twoje rozumienie werku

prochów,

 

z autoinskrypcją: wer syf i kac ja?

którędy wyszedłeś na ludzicz, z jakiego

peronu rozjeżdżają się wskazówki

 

wersów skazanych na ruch

posuwowy? stój

teraz – dobijam

 

komara, którego po wszystkim oboje

utniemy;

klepięcię jak cydr, biedę lub zdrowaśki, zaklepuję

wykolejenie.

 

Weronika Stępkowska – wyznawczyni reguły „3 F” (feminizm, filozofia, feline phantasies), praktykująca gorliwie różne rodzaje rozszczepień – od tych między ciałem a umysłem, przez rozszczepienia języka obcego, jakim staje się dla niej polszczyzna, po romantyczne roz (s)czepienia. Chciałaby kiedyś napisać pracę o formach przejawiania się Białoszewskiego „siulpetu”. Tymczasem pisze (i czasem publikuje) zupełnie inne rzeczy: a to wiersze (można je znaleźć w takim pismach jak: Arterie, Wyspa, Fraza, Gazeta Musi Się Ukazać, Drobiazgi, Szorty, Nowa Orgia Myśli, Babiniec Literacki oraz w kilku różnych antologiach i zinach), a to recenzje bądź eseje (w „Arteriach”, „Śląskiej Strefie Gender” i na stronce fejsbukowej Weronicowanie Poezji). Autorka tomu Algorytmy i Olgorytmy szaleństwa (Nowa Ruda, 2023).