04 grudnia 2021

Babie lato
Maria Jeleniewska

Miał twarz opaloną jesiennymi liśćmi,

babiego lata we włosach nitkę białą.

Siedział na ławce koło mnie, przy malw krzaku.

Z misy żyta padały długie promienie

na jego palce łagodne jak porzeczki.

Ochryple, ale słodko czytał Szekspira.

Wróble przeganiały rymy, słowa, wersy.

Obrócił głowę – cisza smakowała szkliście.

W tym niedotrwaniu miał przespokojne oczy

jak czyjeś perły i koszule i kawa.

Zapachniało ogniskiem w powietrzu,

gdy poparzyły się płynne nasze dłonie.

Reszta to oddech jeden, hulający wiatr.

 

Maria Jeleniewska lubi oglądać cudze balkony i biblioteczki, ostatnio zakochała się absolutnie w węgierskiej literaturze. Cel: przeczytać wszystko, co napisał Sándor Márai. Mieszka i studiuje w Warszawie. Można ją znaleźć na Instagramie na koncie @jelen.mary.