15 maja 2021

Bez tytułu
Aleksandra Klóska

***

 

wnikliwie kontemplując dzieło

zniszczenia wywołanego przez

ciche dotychczas dzieła sztuki

sprzedawanej na sztuki

rozmienianej na drobne

odpłacasz się pięknym za nadobne

 

jasny przekaz drga w twojej głowie

niczym struny głosowe

gdy próbują konkurować z dźwiękami

 

wydłubujesz pestki znaczeń z prażonych zdań

i rzucasz ptakom za oknoobrośnięty w piórka

sokolim wzrokiem widząc drugie dno

przypalonego garnka

 

trzeba się go pozbyć

 

***

 

nie ma po co już tu jeździć

nie ma po co

wszystkie talerze zostały rozbite

nikt nie ma ich w domu

pobite gary w basenie

 

brakuje morskiej bryzy

świeżości jakiegokolwiek tchnienia które uleczyłoby

mury i rany rany i mury

o rany

 

arterie świateł mroźne korki i słoneczne pustki

trasa bez zmian labirynt rond puste place

hotele z biedronka i kebabem za rogiem

 

i nikt już nie wypowiada waszych imion

przyszli nowi, lepsi

inni kapitanowie na tym okręcie miasta pachnącego dalekimi stolicami

 

z góry nie słychać już syrenich śpiewów

został tylko debet na koncie obietnic

i szum tkanki codzienności

 

Aleksandra Klóska pochodzi z Bydgoszczy. Robi sto rzeczy na raz i próbuje się w tym nie pogubić. Jej codzienne menu to koktajle z obrazów, słów i dźwięków. Lubi słońce, spacery i patrzenie w niebo. Można ją znaleźć na Instagramie na kontach @aleksandra_kloska i @anterior_posterior.