25 grudnia 2022

część druga (struggimento)
Jagoda Marcinkowska

Wersja audio

 

w lipcu

wszystko faluje

powietrze nad autami

imituje niestałość materii

czas mija

poza czasem

z moich włosów sypie się piasek

i coś wysypuje się też we mnie

 

ziarno 

 

        po ziarnie

paradoksy samotności czułości

migocą w drobnych ruchach wody

i żałuję że nie wzięłam przeciwsłonecznych

i żałuję każdej lekcji pływania

 

światło zapałki

rzuca niespokojne cienie na nagie ściany

odkrywa iluzje trwania i nas

obnaża

każda świeczka się kiedyś wypali

równo w rzędzie układam muszle

ty cicho obserwujesz

a cienie tańczą

kpią ze słonych ust

czy próbujesz coś powiedzieć?

słyszę tylko muzykę

srebrzysty szept

 

minął lipiec

nasze ubrania są wciąż mokre

ciężkie i ciemne i ciepłe

trwa lato

a czas letni to iluzja

płyniemy analogicznie 

 

ale osobno dryfując po wiśle

rozpływając znaczenie kochania

i kwitnąc jak kwitną wiśnie

egoistycznie

nie myśląc o wiośnie

 

Jagoda Marcinkowska – zawieszona między dwoma kierunkami studiów, między Warszawą a nie-Warszawą, między prozą a poezją, między herbatą a brakiem czajnika. Czasem publikuje zdjęcia na Instragramie na koncie @sercewrozterce.