19 lipca 2026

dekrystalizacja
Olga Anna Barwińska

Wersja audio

 

1

 

Odkąd na powiekach namalowałaś sobie tęczówki i źrenice, bezkarnie przesypiasz większość dnia. Leżysz na materacu i starasz się wykonywać jak najmniej ruchów, bo materac jest krzywy i bardzo łatwo stoczyć się do dziury. Musiały się wydarzyć naprawdę straszne rzeczy, żeby doprowadzić go do takiego stanu, ale oficjalnie nic o tym nie wiesz, więc po prostu skupiasz się na tym, żeby nie wpaść do dziury. Jeśli wpadniesz do dziury, to trzeba cię będzie wyjąć. 

 

Po wielu tygodniach uważnej obserwacji, naciągania, wygładzania i wypowiadania nad nią oczekiwań (wyraźnie, sylaba po sylabie), twoja skóra osiąga status aksamitnej. Kremowy welur szybko okazuje się bardzo atrakcyjny dla moli, dotychczas zadowalających się zasłoną, której więcej już nie było niż było. Musisz się jakoś się bronić. Moczysz włosy w utleniającym roztworze tak długo, aż zmienią się w cienkie, srebrzyste nitki, przypominające pajęczyny. Chemical warfare. Po kilku dniach na twojej głowie zamieszkuje kątnik, próbujący utkać z nich sieć. Stajesz się polem międzygatunkowej bitwy, porcelanową szachownicą. Znowu możesz spać spokojnie.

 

Ostatnio do porannej kawy wlałaś sobie kilka kropel formaliny. Podobno jest toksyczna, ale nie zauważyłaś u siebie żadnych negatywnych skutków. Tamtego dnia na zdjęciach wyglądałaś nawet nieco żywiej.  

 

2

 

Zakochujesz się w kimś, kto jest zakochany w reszcie świata. I wiesz, że nie masz wyboru, musisz stać się częścią tego świata. 

 

Zaczynasz szukać porad w kolorowych magazynach (nigdy wcześniej cię nie zawiodły), ale szybko orientujesz się, że nieprzebrany wolumen tekstu nie zawiera żadnej informacji, która jest teraz dla ciebie użyteczna. Autorkami kolumn są inne lalki. 

 

Z dokumentów przyrodniczych dowiadujesz się, że większość organizmów działa według instynktu. Bardzo podoba ci się myśl, że w zasadzie to wiesz wszystko, czego potrzebujesz wiedzieć, żeby poruszać się po tej ziemi, ale kolejna noc spędzona na bezskutecznej próbie usłyszenia TEGO głosu sprawia, że zaczynasz wątpić. Natura nie przewiduje, a więc i nie dysponuje mechanizmem awaryjnym na wypadek odwrócenia się od niej. Odrzucenie instynktu to świętokradztwo, a za to są kary. Córka marnotrawna do domu może wrócić najwyżej oknem. 

 

3

 

Jesteś rzeczą, która czegoś – kogoś – pragnie. To pragnienie jest kamieniem węgielnym i katalizatorem w mozolnym procesie formowania twojego nowego kształtu, syntezowania materii organicznej pod twoim szyldem. Możesz się od niego odbić, jak od wielkiej trampoliny.

 

Kiedy jest zbyt gorąco, przewracasz się z boku na bok i nie możesz zasnąć. Dalej nie słyszysz głosu wszechświata, ale poza skrzypieniem materaca towarzyszy ci w nocy echo własnego pulsu. Z zamkniętymi oczami jesteś w stanie narysować kontur swojego ciała. Przechodzisz okres emulgacyjny. Równolegle zachodzą procesy zagęszczania i upłynniania. Skórę masz grubszą i pokrytą śladami po ugryzieniach komarów. Zapach twojej krwi jest dla nich atrakcyjny.

 

Olga Anna Barwińska – urodzona w roku 2005, od kilku lat praktykująca Wrocławianka. Chce (jak najbardziej się da) zbliżyć się do celu obejrzenia wszystkich filmów na świecie. Koneserka amerykańskich opowiadań. Pisze w myśl zasady „muszę, bo się uduszę”.