jeśli będę obserwować tylko lewą część nieba,
to coś mnie ominie
jeśli pójdę wcześniej spać, a na dole szmer rozmów,
to coś mnie ominie
jeśli odpowiem tak jak zawsze na błahy zestaw pytań,
to coś mnie ominie
i czy ja się tego nie boję
tej świadomości?
ilość spraw, których byłam prawie-uczestnikiem
ma moc przygaszenia tchu
w związku z tym czuję całodobowy strach
i przemożną potrzebę, aby oczu mieć dwadzieścia
co najmniej
i żeby ciała moje z czterech kierunków nadawały raporty
niech śledzą, świdrują, dopadają, konfiskują
obrazy potencjalnych moich szans
tymczasem codziennie
dwudziesta trzecia godzina tańczy w duecie z rezygnacją:
Świętowit nie użyczy mi wizerunku,
a ja nie umiem złapać nawet jednej sroki za ogon
Józefina Arodaz - przyjęła fikcyjne imię, jej prawdziwe jest niewyraźne, nie dość bliskie, rozmyte; pod tym “szyldem” postanowiła przechowywać swoje literackie produkty. Pochodzi z miejsca, które nauczyło ją kochać naturę i do niej uciekać, gdy jest jej źle. Lubi tworzyć serpentyny i wszechświaty słowne, slalomy konceptowe, wyobraźnią lepić kreacje wszelakie i pokraczne. Jak sama mówi “Reszta, to bzdura i oszukaństwo. Tyle we mnie prawdy, co w momentach na łące z kartką i długopisem”. Można ją znaleźć na Instagramie na koncie @czyteliusz.