14 lipca 2024

hop + prośba
Magda Salak

Wersja audio

 

hop

 

hop do trumny

kochanie

jak mi się spod stopy usunie kamień

to mnie nawet ręka nie złapie tylko wstyd

że się tak dałam załatwić

w jeden wieczór

na plecki

i patrzeć w sufit łatwizna

ja w tej trumnie podwiecznie i ze mną

ten kamień nad głową

co mnie tak poprzetrącał

ten głaz potylicy

spocznięty

pokój mój własny pokój

własny sufit

nielekko tak tęsknić w zmęczeniu że łatwo tak dać się dać spokój i nogę

 

ale

jeżeli spać jak kamień albo wcale

to hop

 

prośba

 

pozwólcie mi (proszę) zagrzebać

się w ziemi – nie chcę tlić

się jak popiół i diament. chcę r

u

n

ą

ć

w runo do gruchotu kości / miękko jak trzask / w potrzask / to co żyje

obraca twarz do ognia,

wali stopą

w zimne poszycie / w rytm nieubłaganych / iskier poblasków stosów pogrzebowych

uniżenie

proszę o pozwolenie

na ruinę