07 kwietnia 2024

ikea na targówku
Paula Polak

Wersja audio

 

świat z tego miejsca wygląda jak makieta

rozległy parking otoczony niskimi zabudowaniami wielkopowierzchniowych sklepów

do tego moje mechaniczne ruchy krojenia, nadziewania, nakładania, podnoszenia, otwierania, wkładania, zamykania, żucia

staram się nie liczyć, ile razy rozgryzam jeden kęs

ale to się dzieje mimowolnie

mimochodem

ktoś kiedyś powiedział mi, że powinno się 28 razy

powstał pomysł: jak już zacząć jeść to może właśnie tak

kalkulując rozgniatanie między zębami, a po 28 razach już nic nie ma

rozpłynęło się

tak, jakby nigdy tam nie było;

może to pierwszy mój samotny posiłek od kilkunastu lat

a może

te klopsiki w ikei są takie pyszne

a może nie

ruszam widelcem po żurawinę i groszek

patrząc na parking

wszystko wydaje się takie zgrane

i bezpieczne

ściągam chorągiewkę z ostatniego klopsa

i łapię się w odbiciu szyby przede mną

na przełykaniu