19 marca 2023

Listopady
Ilja Stefaniak

Wersja audio

 

Był listopad.

Albo grudzień?

Ale chyba raczej listopad.

Kawa już dawno zdążyła wystygnąć, więc poszłam do kuchni

Zaparzyć ją jeszcze raz.

Za oknem wiało jak u bram piekielnych

Wichura stulecia, w radiu mówili.

Zwariuję.

Kawa już dawno zdążyła wystygnąć, więc poszłam do kuchni

Zaparzyć ją jeszcze raz.

Był listopad.

 

L. wszedł jak do siebie

Wprawdzie zadzwonił chociaż

Poczekał jak pies na odpowiedź

Na ciche tak, nie, może, nie wiem

Ale wszedł jak do siebie

Bo gdy otworzyłam drzwi

Jak cerber wlazł do przedpokoju

Zostawił. Buty

Tu, na szafce

Między pantoflami jednej

A szpilkami drugiej

Schły z tej piekielnej ulewy.

Wichury? Nieważne

Był listopad.

 

Zapytał najpierw grzecznie

Zupełnie jak niedziałające radio

Trochę niewyraźnie, z szelestem, jakby

Z zaświatów?

Nieważne

Czy mogę kawy?

Ja mu na to: Żartujesz chyba.

Daj mi spokój

W jakim celu?

W taką pogodę?

On mi tylko patrzy prosto w oczy

Przekonuje powoli

Do spóźnionej modlitwy

Między szpilkami jednej

Płaczącej litanii

Czarnej komunii

Był listopad.

 

Czytaj ze znakiem zapytania

To w końcu grzeczne pytanie

Samarytanin by pomógł

Cały czas się na mnie gapił

Wpatrzony tępo jak w ścianę

Ja w niego wpatrzona ostro

Jak w ścianę

Odmawiam

Ale po co?

W jakim celu?

Nieważne

Był listopad

 

I siedzimy tak

Jak głupi

Czeka jak pies na odpowiedź

Przekonuje powoli

Do spóźnionej modlitwy

Trzymamy się całkiem w porządku

Ale nie pamiętam za wiele

Czy mogę kawy?

Ale po co?

Nieważne.

Zwariuję.

Włazi jak cerber do piekła, jak do domu, jak do siebie.

Parzyć kawę miałam, iść do kuchni

Czekam jak pies na odpowiedź.

Z zaświatów?

Był listopad

 

Zagrzmiało, jakby świat się przepołowił

Jakby runął w górę, sam

Z siebie

Pamiętam niewiele.

A w każdym razie niewiele wiem

To nieważne, nieważne

Naprawdę.

Ale po co?

W jakim celu?

Był listopad

 

Ilja Stefaniuk – Osoba uczniowska jednego z warszawskich liceów, zafascynowana filozofią i ogromem form naoczności. W wolnym czasie szuka swojego miejsca w świecie malując, pisząc, pijąc kawę i pamiętając, że tylko wypowiedziane słowa mają moc.