12 kwietnia 2026

mieliśmy byliśmy + patogeneza
Beniamin Misiak

Wersja audio

 

mieliśmy byliśmy

 

nad ranem wabiony niespokojnym snem

zapukał w nasze okno diabeł 

za oknem były góry wysokie góry ciemne lasy

a za lasami gdzieś stał nasz mały dom 

w tym domu na fotelu bujanym skrzypiącym 

przed cienistym kominkiem usiadł diabeł

zwabiony zapachem niespokojnych dni

rankami parzył nam wywar gorzkiej atropiny 

w garnku bulgotał krem z czarcich purchaw

gdy zasypialiśmy wlewał w nasze usta miód

miód warzony z pyłków fioletowych kwiatów

umarłych zanim pierwszy świt widział człowiek

uzależnił nas od hałasu nie umieliśmy ciszy

wszystkie meble inkrustowane węglem

niespokojne meble nie znosiły naszych ciał

w naszych oczodołach bluszcze 

mahoniowe palce nie znajdują śladu skóry

 

patogeneza

 

fioletowe błoto infekuje śnieg 

syntetyczna muzyka miasta 

pobudza w dygocące ruchy  

pchły autobusów tnące aleje;

przez zaciśnięte zęby kły ropa 

opływa drogi i reflektuje 

to nie jest światło to nie jest już noc 

nie chwytam się chmur spróchniałych korków

nie wolno dotykać lepiej nie patrzeć 

reguły mętne niech będą mętne 

jakie to słowa to nie są słowa 

to nie są myśli to moje myśli 

białym drzewom lamp spływają liście 

zakonserwują może do jutra 

moje noszące kohorty świateł 

rozchełstane w wiatr z lateksu oczy

 

Beniamin Misiak (ur. 2002) – student Uniwersytetu Jagiellońskiego; miłośnik malarstwa, nauki, natury, słów i niektórych chwil.