04 grudnia 2021

Niewidzialna
Barbara Pawliczek

chyba stoję na przystanku wyłączonym z ruchu

tramwaj numer trzydzieści sześć mija mnie bez spojrzenia w moją stronę

nikt z pasażerów nawet nie podniósł głowy

siedzą na plastikowych krzesłach wpatrzeni

w niebieskie ekrany smartfonów

 

szczypię się w ramię, by sprawdzić czy jeszcze mam ciało

 

chyba jestem niewidzialna

w największym tłumie, w jakim nie zgubiłam się od dawna

obce łokcie uderzają mnie w żebra, lecz jakby trafiały w pustkę

nie słyszę żadnego przepraszam ani

 

uważaj, gdzie stawiasz kroki

 

łapię nieznajomego za rękaw kurtki

szarpię z całych sił, prawie wieszam się na niedopiętym zamku

uderzam go w policzek, niech na mnie spojrzy choćby przez ułamek sekundy, przecież to nietrudne

podskakuję, chcąc dosięgnąć jego oczu

stoi niewzruszony

chyba nie dostrzegłam w nich swojego odbicia

 

nie wrócę do domu ani nie obejrzę się w odbiciu sklepowej witryny

nie położę rąk na brudnej od deszczu szybie, chcąc dotknąć manekina obleczonego w słońce

boję się, że nie zobaczyłabym ani skrawka siebie

ani paznokcia, którego w napadzie niepokoju

przegryzłam aż do mięsa

 

chyba już nigdzie mnie nie ma

 

Barbara Pawliczek – na co dzień studiuje, a wolne chwile przeznacza na czytanie, jogę i pisanie, co jest jej największą pasją. Najczęściej tworzy poezję, pracuje również nad swoją debiutancką książką. Na koncie ma dwa tomiki poezji i mnóstwo recenzji, które publikuje na instagramie na koncie @basiaprime.