12 kwietnia 2026

Nihil novi sub sole. Kurzajki 
Maciej Miłosz

Wersja audio

 

Szczęśliwe chwile! Zresztą – w życiu doczesnym nie masz szczęścia doskonałego. Szczęście zazwyczaj nosi truciznę samo w sobie lub bywa zatrute czymś z zewnątrz. Tak też było i w tym wypadku.

Antoni Czechow, Zły chłopiec, przeł. Jerzy Wyszomirski, w: Opowiadania wybrane. Tom I, Kraków 1979, s. 13

 

*

 

wielka elektromachina rzeczywistości gwałtownie i jasno przestawiła się na zimowe tryby zdawać by się mogło że cała atmosfera obróciła się w bryłkę lodu dawno nie było tak zimno przy czym sucho nie spadł żaden śnieg ani deszcz nawet wiatr uległ zestaleniu i stoi ciężko w miejscu ciało nie nadąża z ogrzewaniem nabieranego pracowicie powietrza w efekcie do płuc trafiają szpiczaste atomy zimna kłujące listopadowe ciernie zimno wymraża myśli tak jak ciekłym azotem wymraża się kurzajki dwa pokrewne odczucia bo świat ma wiele kondygnacji i wydarza się równocześnie na każdej z nich owo wymrażanie myśli jest jednak czymś szlachetnym zimno to panowanie nad chaosem umiejętność tworzenia porządków czyli zatrzymywania wartkiego ruchu cząsteczek tworzących potok zdarzeń w celu dokładnego im się przyjrzenia a więc schładzanie czasu i przestrzeni różnice pojawiają się dopiero na poziomie materii

 

**

 

tęsknota za piętnastoma minutami poprzedzającymi letnie burze i piętnastoma minutami następującymi po nich za wrzącym antyseptycznie błękitnym niebem sprawiającym że widoki są hiperrealistyczne antyautentyczne ostre jeżowato kłujące za lepszą jakością doświadczania świata beztroskim wpadaniem w ciepłe zawijasy przybrzeżnych iglastych lasów wolę to wczoraj od dzisiaj zazwyczaj woli się wczoraj od dzisiaj bo przeszłość jest tylko alotropową postacią przyszłości w tym sensie że w równym stopniu podlega marzeniom snucie planów wstecz w tę drugą stronę nazywamy tęsknotą właśnie a jako że sama przyszłość jest iluzoryczna prawdziwe jest tylko teraz 

 

***

 

przebija się w tym wszystkim mętna potrzeba widzenia więcej niż więcej czyli wszystko żeby widzieć wszystko trzeba być wszystkim nie można jakoś z zewnątrz czyli po bożemu trzeba być wszystkim co istnieje ale też co nie istnieje więcej niż całością bo także nicością zarówno plusem jak i minusem co najważniejsze zarówno faktem jak i oszczerstwem już kybalion trafnie rozpoznał że każda prawda jest jedynie półprawdą jakkolwiek dziecinnie to nie brzmi fundamentalnym błędem boga było ograniczenie się do tych pierwszych dodatnich połówek mylący focus na jeden i odrzucenie zera fetysz kompletnego skończonego obrzydzenie pustym nierozpoczętym

 

****

 

terytorium plaży świeci sezamem piasku gaworzącym błyskiem morskich fal i przede wszystkim kontrastem między jednym a drugim pachnie po pierwsze  zupełnie endemicznie a po drugie nierozkładalnie na czynniki pierwsze co znaczy że nie wiadomo z czego się ten zapach składa z czego wynika nie dźwięczy nie idzie żaden wiatr

 

Maciej Miłosz (ur. 2010) – publikował już w Tlenie Literackim, Kwintesencji, Stowarzyszeniu Żywych Poetów czy na swoim Substacku. Uczeń III LO w Gdyni, zodiakalna Panna, tokarczukolog. Pracuje nad trzema powieściami, z których najważniejsza, Supernova, sukcesywnie pochłania dwie pozostałe, obracając się w spójną, totalną całość. Chciałby ją kiedyś wydać. Prelegent V Forum Filozofek na UW. Początkuje też jako niezależny badacz, zbliża się jego debiut naukowy – udział w dwóch solidnych monografiach nt. technologii autonomicznych, o czym i o innych sprawach – informuje na swoim Instagramie @maciekmilosz314, gdzie serdecznie zaprasza.