20 października 2024

okopy + topielcom muzykę! + volées de poissons + Ty chuju + wędrowanie wzdłuż
Karina Jurewicz

Wersja audio

 

okopy

 

katastrofy trwale zapisują ich radość

to charyzma popiołów

czy chcesz drobinki piasku, złota czy

popiołu? przecedźmy

 

a gdy już wiemy że nic nie warte to i

tamto

ślady trzeba oddawać trawić

domniemania

 

z galaktyki zstępować w strużkę potu

w chamstwo samo

 

topielcom muzykę!

 

i będę zrozpaczona z każdym dniem bardziej i bardziej

będę obrastać w niepokoje ciemność czyń jak ja bądź podobny

to mnożenie człowieka przez człowieka

otwiera szorstką czeluść na łzy kpij sobie

cisza zarasta słowem słowo narasta

mową

dźwięczną młodość im

 

na pastwisku intelekt kultury wypasa

baca o włosach écru

to jakby lniane kosmyki jungowski sen i

rozkładaj nogi

 

pukajcie do drzwi swoim zelżywym istnieniem

w kapliczce przydrożnej do której można wejść zajrzeć zaświtało

muzyka słońce kroki spłaty raty kredyty straty

człowiek człowiekowi kamieniem

rzuć myśl a gwarantuję

 

zbędziemy ją cierpieniem

zrzucony z burty ciężar zatonął bez żalu

w poduszce toczy się kłótnia

wyczytano sensy radio się uśmiechało

ja złoty lukier zdjęłam językiem

z tortu weselnego

aż: boli i strasznie jestem wysoko

 

volées de poissons

 

I mówię – woda ma zapach

zwierzęcy połowu

zielony wodorostów

słodki odpadów

 

I wrzeszczę – lubię ten zapach

ale czy on mnie nie ukaże za to!!

czy ja nikogo nie ukażę za to!!!

że pozbierałam jęki wody

podczas gdy mieszają się we mnie ognie

ich języki

 

zrobić krok do wody

to dowody

na stać się pokarmem tłumu

szanowni panowie wielorybi, ręce wasze

nogi piranii

głowa rekinów

same płyną ręce

 

na spółę jecie

kiedyś skruszę

 

stopy się już nie przejdą po wodzie

zamiast salw

lecą podwodne rapsy

 

dobrze, żeście mnie zjedli

życie się marnowało

powierzchniowe

 

Ty chuju

 

przeraża mnie co on mi zrobi

straszny jak bracia i siostry z jednego chowu jak rodzina

PROSTO POWIEDZIANE

że straszy

Ty chuju myślisz że fajnie ci będzie jaksobie znajdziesz zaręczysz i obłożyszjak rozpłodzisz i osiągniesz swoje gówno

którym się będziesz wychwalał – nastołach stoją i mają szczupłe ciałagodzi w nich twoja przyjemność

 

a ty się tyle nacierpiałaś słonko

i życie ci podkłada kolejne szambo za szambem

za szambem sobie próbujesz oświetlić

wewnętrznym światłem kanalizację tego miasta

w dzień i w noc

 

górują nad tobą wszyscy

którzy się mają

w porządku

chuj wie o co im chodzi w tym standardzie

bytowania,

żeby sobie mogli ponarzekać

ty się odzywasz

 

wędrowanie wzdłuż

 

marzy mi się nie czuć dna

a w głowie mieć bezpieczeństwo mleczne myśli spokój

chłopcu przyśniło się gdy staliśmy w kolejce po żytni

chleb morze bałtyckie

wędrująca myśl, że wstanie na progu domu, len uleczy rodzinę

zbiorowisko much przy śniadaniu

w zeszłe wakacje miał kolegę do wędrowania wzdłuż

pewnego dnia będzie potrafił od-codziennić sobą

 

ostatnio stary notatnik zadźwięczał –

porządek odkryty faza tupetu cudzysłów

relatywizm jest w mieście ciągłość odniesień

porządek nieostateczny krystalicznie nieobejmowany

 

przypomina Joannę w lekką mżawkę

przebija przez niego spójność i że w sercu mam smak.

nie ma tłumu przy rzece Płoni

 

spojrzałam na tęsknotę zapisaną w morzu w refleksje

plotło jaskrawe światło zachodnie faktyjuż ciemno – ciemno

cieszy mnie że w trakcie powiedziałam SPIEPRZAJ w niebo granatowechcę spokojnie spać

mamy w sobie wolność czarnego ptactwa, wracam do domu?

 

Karina Jurewicz – zawodowa plastyczka, studentka polonistyki antropologiczno – kulturowej oraz kulturoznawstwa. Jest związana z Kołem Literatury Najnowszej UJ. Jako laureatka Festiwalu Młodych Twórców 2020 wzięła udział w warsztatach poetyckich prowadzonych przez Zośkę Papużankę. Jest uczestniczką Pracowni przed Debiutem Wierszem 2024 TransPortu Literackiego i warsztatów poetyckich Kiry Pietrek. Jej wiersze publikowane były w almanachach: “Po kamykach dorastania” i “Wiersze znad Sanu”. W latach 2009-2016 była związana z Warsztatami Literackimi “Wers”. Swoją twórczość publikuje w mediach społecznościowych jako @kablanka.pisze. Cieszą ją ślady intymności w poezji najnowszej. Pracuje w kulturze.