1
tak wziąć i przytulić
gorące potoki z prysznica
miękko się w nie wtulić
i już się nie budzić
w ciepłych strumieniach
pomykać
łuski włosa podomykać
w słońca promieniach
ze skóry się obierać
wyszorowana ze wszystka
różowa i czysta
przekopie się lekko
przez miąższ
czując wciąż
miękko
ść
dotrę do pestki
na końcu kolacji
kolor ma niebieski
ma dość izolacji
2
gorący strumień
z rurki metalowej
nie zrobi ze mnie
rurki nie minionej chwili chłodnej
niebieskiej, wrażeń głodnej
nie wypada tak pitolić
gdy twarzyczki można
w promieniach ciepłych schronić
skrzydełka me
prosto z rożna
w usta twe
tak nie można
idź już se
gdy nie umiesz być
ostrożna
3
szorowanie kabiny prysznicowej
trochę ulżyło
mej klatce piersiowej
choć drażni górne drogi
oddechowe
to jest to odjazdowe
że nikt
nikt tak jak ja
tego kranu nie wyszoruje
i trochę się lepiej czuje
że me stopy
dotykają bieli czystej
błyszczy się słuchawka
prysznicowa opowieść
dzisiejsza
dobranoc
Aleksandra Paszko a.k.a. paszka; pisze wiersze, robi zdjęcia, obija się po kątach swojego pokoju i próbuje się rozwijać jak magnolie w maju, choć nie zawsze jej wychodzi. Białostoczanka, która studiuje, pracuje i żyje w Warszawie. Publikuje swoje zdjęcia na Instagramie na koncie @paszko.takes.