listopad, już dawno po końcu świata.
grzyb na ścianie w kształcie komety,
czerwony neon przybrudza okno z naprzeciwka.
w szmerze ciszy kocie wołanie o mięsny koktajl.
udręczone miasto oddycha smogiem.
nie wiem, gdzie pochował się mój przyszły kochanek.
szukam jego odbicia w kałuży kawy na blacie, sprawdzam,
czy szczoteczka do zębów nie tuli się
do drugiej. ucieka przede mną jak szczur
w miesiącu miodowym wejdziemy w siebie jak w powietrze,
ciała zapomną o skłonnościach do śmierci, zagnieździmy się w ciepłej
pościeli,
powleczonej dotykiem. ciemną dolinę wypełni światło
później położę się pod podłogą,
nasłuchując twoich odchodzących kroków
pamiętaj, lepię się do stóp
Joanna Witczak (ur. 1994) – mieszka w Poznaniu, ukończyła Media Interaktywne i Widowiska. Autorka kilku sztuk teatralnych dla dzieci, ostatnio próbuje pisać poezje. Miłośniczka kotów. Można znaleźć na Instagramie na koncie @twojastaraniemakolan13.