11 stycznia 2026

strużki
Dominika Król

Wersja audio

 

cenię stare kobiety

pachnące drzewem różanym

metalowymi krzyżami

przeleżałymi muszlami

 

nie da się ich stłuc

wciągnąć odkurzaczem

rozerwać po nich pereł

nie da się też ich wyprać przemodlić przemalować przesłuchać

wybić z głowy luster

wytrzepać z materacy dywanów szuflad i sztućców

wtapiają się w azbest jedwab parkiet płatki kosmetyczne grykę

i poliester

 

są jak struga

słup soli

powietrza

są równie niezastępowalne jak uparte

można rzucać w nie kuchennymi szmatkami i chustkami do nosa

złapie je w kaszkiet

niedoszła miłość sprzed dwudziestki

sroka

kot którego dokarmiały

 

cenię stare kobiety

tam gdzie są teraz

chwytają za odbarwione klamki

wchodzą na najwyższe piętra

do sąsiadek których nie mogły odwiedzić

 

na szczytach bloków gasną im papierosy

w miarę patrzenia jak

wynosi się meble

wynajmuje po nich mieszkania

wyrzuca gąbki po starej wersalce

zdejmuje paznokciem siwe włosy z ubrań

spacerują pod klatką

dzwonią głuchymi telefonami by zatrzymać samochody i autobusy

naoliwiają huśtawki

domofonami budzą dziecko w gorączce

gdy najdzie je ochota na puszkę coli

spacerują z bezdomnymi psami

 

z rozwiązanych krzyżówek wyrastają im skrzydła

robią skłony do przodu do tyłu do lewej i prawej nogi

czuwają

suszą paznokcie pomalowane na perłowo

gwiżdżą pod wiatr

 

tutaj z ust do ust przechodzi wersja że

na urlop u Pana Boga

odlatują tylko na zimę

 

Dominika Król – poetka, estetka, zawodowa daydreamerka, studentka filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego urodzona w 2004 roku. Lubi filozofować przy zielonej herbacie, rozbraja świat po swojemu klecąc słowa i chwytając obrazki. Publikowała dwukrotnie we wrocławskim Notatniku Literackim, Szajnie, Składce, na stronie WydawnictwaJ oraz e-Elewatorze. Można ją znaleźć na Instagramie pod nazwą @szczerapoezja.